Poranek zapoznawczy – Andrzej

Styczeń 19, 2009

Poniedziałek. Jak nazwa wskazuje następuje po niedzieli. W tajemnicy przyznam, że zmęczona jestem. Dosyć zmęczona. Choć z pewnością Cię to nie interesuje. Planuję dziś przedpołudnie zapoznawcze. Was planuję zapoznać. Z Andrzejem. Andrzej jest z Miechowa. Kosmitą nie jest. Ale bywa. Poznajcie więc Andrzeja. Grafika. DTPowca. Oazę spokoju. Pełnię zrównoważenia. Choć przy odrobinie wysiłku (na który dziś mnie nie stać) mogłabym dotknąć go stopą, gdyż siedzimy biurko w biurko, nie widzę go. Widzę za to jego monitor. A konkretnie tył monitora, proporcjonalnie duży do rozmiaru zadań , którymi się zajmuje. Andrzej to pokrewna dusza. Też lubi sprzątać… /Malwina

andrzej1

Satyra na Grafika

Styczeń 9, 2009

Jestem akantem, bądź account managerem. Jak wolisz. To moja praca. Lubię moją pracę.
A to blog. Ale nie mój. Chyba raczej Twój. Twój, choć myślę o nim >mój<, zawłaszczając go bezprawnie. Ten blog to już nie praca. To nie jest blog firmowy, ani tym bardziej korporacyjny. Nie będziemy reklamować naszych usług, pisać o sobie dla siebie. Będziemy pisać o sobie dla Ciebie. Czasem też o Tobie dla Ciebie.

Mam wenę. Na satyrę na Grafika mam wenę. Mam też szczerą nadzieję, że Graficy nie pozostawią mnie bez odpowiedzi. Bo satyra na akanta może być nawet ciekawsza. Może być.

Grafik zawsze ma rację. Nawet jak jej nie ma, to ją ma. Nie można dopuścić do tego, aby Grafik dowiedział się, że nie ma racji. Bo ma on także artystyczną duszę. Typ wrażliwca – rozumiesz? Delikatnie trzeba.
Graficy toczą dysputy. O bielszej bieli. O tym jaki kolor jest najlepszy i dlaczego czarny.
Graficy mają zalety. Nie wiem jak rozwinąć ten wątek, więc przejdę do następnego.
Graficy są kreatywni i wbrew potocznej opinii nie pochodzą z Marsa. Ani z Wenus. Nasi są z ASP…

W celu zapobiegnięcia bezwzględnemu rewanżowi ze strony Grafików, przypominam, że w okresie zimowym, a więc zwiększonego zapotrzebowania kalorycznego, dokarmiam ich czekoladą. Gorzką. Bez metafor.

Malwina

Styczeń 8, 2009

Blogowanie przestaje być modne. Tak mówią. To znaczy piszą. Piszą Ci, co nie piszą. Bloga nie piszą oczywiście i nie czytają.
Według B.L.Ochman (whatsnextblog.com) firmy nie powinny prowadzić blogów, gdyż większość z nich jest nudna, mało oryginalna, czasochłonna w pisaniu, a więc martwa. Zgadzam się z tym zupełnie. Jednak plany odnośnie Bloga Sauer Studio mam zgoła odmienne.
Nazywając się blogerem znacznie się dowartościuję, ale co tam. Będę pisać. Wykorzystam rzutkość intelektualną, talent i wrodzone zamiłowanie do słowa też wykorzystam. Z nadzieją, że pozostali koledzy wejdą w dialog, chcę zaprosić Cię do naszego Studia. Nie wszystko można pokazać na stronie www, a wiele chcemy przekazać. Chcemy – choć tymczasowo li i jedynie moimi palcami i z mojej perspektywy.
To pisałam ja. Malwina Wenska. Lubię czosnek, ser pleśniowy, wino i spaliny, z czego tylko wino nie cuchnie.
Bo ja mam wiele twarzy. Taką uroczą i słodką też mam – używam rzadko.

Malwina
a zdjęcie popełnił Michał – nasz fotograf, który lubi okulary (mesztredokwadratu.digart.pl)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.